Chcesz zapisać się na konsultację lub zabieg?
7 dni w tygodniu 800 - 2000
Menu
Wróć do poprzedniego menu Specjaliści
Wróć do poprzedniego menu Dermatolodzy
Wróć do poprzedniego menu Dermatolodzy dziecięcy
Wróć do poprzedniego menu Wenerolodzy
Wróć do poprzedniego menu Lekarze medycyny estetycznej
Wróć do poprzedniego menu Trycholodzy
Wróć do poprzedniego menu Chirurdzy
Wróć do poprzedniego menu Chirurdzy dziecięcy
Wróć do poprzedniego menu Chirurdzy plastyczni
Wróć do poprzedniego menu Alergolodzy
Wróć do poprzedniego menu Alergolodzy dziecięcy
Wróć do poprzedniego menu Pulmonolodzy i pulmonolodzy dziecięcy
Wróć do poprzedniego menu Endokrynolodzy
Wróć do poprzedniego menu Diabetolodzy
Wróć do poprzedniego menu Obesitolodzy
Wróć do poprzedniego menu Kosmetolodzy
Wróć do poprzedniego menu Usługi
Wróć do poprzedniego menu Dermatologia i dermatologia dziecięca
Wróć do poprzedniego menu Wenerologia
Wróć do poprzedniego menu Trychologia
Wróć do poprzedniego menu Usuwanie zmian skórnych
Wróć do poprzedniego menu Chirurgia i chirurgia dziecięca
Wróć do poprzedniego menu Chirurgia plastyczna
Wróć do poprzedniego menu Medycyna estetyczna i dermatologia estetyczna
Wróć do poprzedniego menu Zabiegi laserowe
Wróć do poprzedniego menu Alergologia i alergologia dziecięca
Wróć do poprzedniego menu Testy alergiczne
Wróć do poprzedniego menu Pulmonologia i pulmonologia dziecięca
Wróć do poprzedniego menu Endokrynologia
Wróć do poprzedniego menu Diabetologia
Wróć do poprzedniego menu Obesitologia
Wróć do poprzedniego menu Kosmetologia
Wróć do poprzedniego menu Placówki
Wróć do poprzedniego menu O firmie
Wróć do poprzedniego menu Dla pacjenta
Wróć do poprzedniego menu Punkty pobrań
Infolinia czynna 7 dni w tygodniu 800-2000
Jesienne wypadanie włosów to nie jednostka chorobowa, ale może być to objaw zmian zachodzących w naszym organizmie lub oznaką, że popełniamy błędy w codziennej pielęgnacji skóry głowy. Gdy temperatura powietrza spada - szukamy ochrony przed chłodem, to naturalne. Jednak mało kto wie, że noszenie czapek z poliestru i sztucznych materiałów drastycznie pogarsza kondycję skóry głowy. Tego typu nakrycia blokują dopływ powietrza i przegrzewają cebulki, co nasila problem. Z artykułu dowiesz się, kiedy sezonowe przerzedzenie pasm powinno niepokoić, dlaczego sztuczne materiały niszczą włosy oraz co na wypadanie włosów jesienią sprawdzi się najlepiej.
Nasze włosy nie rosną bez przerwy. Każdy kosmyk ma swój własny cykl życia: od intensywnego wzrostu, przez fazę przejściową, aż po czas spoczynku, po którym po prostu wypada. Jesienią w fazę uśpienia wchodzi o wiele więcej cebulek niż latem, dlatego tracimy ich wtedy znacznie więcej. Wpływ na to ma kilka czynników: wahania hormonalne, osłabienie pasm po słońcu, suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach oraz powakacyjny stres.
Aby zrozumieć, dlaczego jesienią dochodzi do wzmożonej utraty włosów, należy przyjrzeć się mechanizmowi ich cyklu wzrostu. W terminologii trychologicznej sezonowe wypadanie włosów definiuje się jako przedwczesne przejście części mieszków w fazę telogenu (spoczynku). W tym stanie korzeń włosa ulega zanikowi, a po kilku tygodniach zostaje on wypchnięty przez nowo rosnący kosmyk. Impulsem do tych zmian są przede wszystkim sezonowe wahania hormonów (w tym spadek poziomu estrogenów przy jednoczesnych zmianach w stężeniu androgenów), a także skracający się dzień i mniejsza ekspozycja na światło słoneczne. To jednak tylko część problemu, ponieważ jesienią uwidaczniają się również skutki letnich zaniedbań pielęgnacyjnych.
Intensywne słońce, słona woda, chlor oraz promieniowanie UV - szczególnie gdy rezygnujemy z fotoprotekcji i nakryć głowy - uszkadzają łodygę włosa i podrażniają skórę głowy. Objawy te nie pojawiają się natychmiast. Proces destrukcji tkanek przebiega z opóźnieniem, dlatego dopiero na początku jesieni obserwujemy masowe wypadanie oraz zwiększoną łamliwość pasm. Sytuację pogarsza rozpoczęcie sezonu grzewczego. Suche powietrze w pomieszczeniach gwałtownie odwadnia skalp, co zmusza skórę do reakcji kompensacyjnej w postaci nadmiernego łojotoku lub łuszczenia. W rezultacie jesienne przerzedzenie włosów okazuje się wynikiem naturalnej fizjologii oraz nakładających się czynników zewnętrznych, a nie objawem izolowanej choroby.
Drugim istotnym czynnikiem jest nasz sposób odżywiania oraz ogólna kondycja psychofizyczna. Po okresie letnim, kiedy dieta obfituje w świeże warzywa i owoce, jesienny jadłospis staje się uboższy w witaminy, bardziej monotonny i ciężkostrawny. Tymczasem mieszek włosowy należy do najbardziej aktywnych metabolicznie struktur w ludzkim organizmie, przez co błyskawicznie reaguje na wszelkie niedobory. Sezonowa utrata włosów bardzo często koreluje z obniżonym poziomem żelaza, ferrytyny oraz witaminy D3, której synteza skórna gwałtownie spada z powodu mniejszego nasłonecznienia.
Nie bez znaczenia pozostaje również stan układu odpornościowego. Jesienne infekcje, zwłaszcza te przebiegające z wysoką gorączką, mogą z kilkutygodniowym opóźnieniem zainicjować wzmożone wypadanie włosów, ponieważ organizm priorytetowo kieruje zasoby metaboliczne na walkę z chorobą. Do tego dochodzi stres związany z powrotem do intensywnej rutyny zawodowej i szkolnej po urlopie: napięte terminy, presja czasu oraz niedobór snu. Przewlekły stres drastycznie zaburza gospodarkę hormonalną, stając się jednym z głównych katalizatorów problemu. Gdy niedobory witaminowo-mineralne nałożą się na obciążenie nerwowe, procesy regeneracyjne ulegają spowolnieniu, a pasma odzyskują gęstość znacznie wolniej.
Masz problem z wypadającymi włosami?
Świadomość, że problem ma najczęściej charakter sezonowy, rodzi naturalne pytania: jak długo potrwa ten proces i co mieści się w granicach normy. Odpowiedź zależy przede wszystkim od dobowej liczby traconych włosów, czasu trwania tego zjawiska oraz obecności ewentualnych objawów towarzyszących. Poniżej przedstawiamy konkretne wytyczne, które pomogą obiektywnie ocenić kondycję skóry głowy i podjąć decyzję, czy w danym przypadku wystarczy modyfikacja domowej pielęgnacji, czy konieczna jest już specjalistyczna konsultacja.
W warunkach fizjologicznych zdrowy człowiek traci codziennie około 50-100 włosów, co stanowi naturalny element cyklu ich odnowy. Jesienią liczba ta może przejściowo wzrosnąć do około 150 włosów na dobę i wciąż mieści się to w granicach normy sezonowej. Oceniając skalę problemu, należy brać pod uwagę nie tylko pojedyncze dni, ale przede wszystkim ogólną tendencję oraz widoczne zmiany w objętości fryzury: czy pasma zachowują swoją dotychczasową gęstość i czy na skalpie nie pojawiają się ogniska przerzedzenia.
Czas trwania jesiennego wypadania włosów wynosi zazwyczaj od 6 do maksymalnie 8-12 tygodni. Po tym okresie proces ten stopniowo wygasa, ustępując miejsca nowo rosnącym kosmykom. Jest to problem o charakterze przejściowym, który nie prowadzi do trwałego łysienia - gęstość fryzury ulega samoistnej odbudowie w ciągu kilku kolejnych miesięcy. Jeśli jednak po upływie kwartału utrata włosów nie słabnie, należy podjąć diagnostykę w kierunku innych przyczyn niż sezonowa zmiana aury. Praktycznym rozwiązaniem jest prowadzenie kilkudniowych obserwacji: monitorowanie liczby włosów pozostających na szczotce dostarczy cennych danych, które ułatwią specjaliście postawienie trafnej diagnozy podczas ewentualnej konsultacji.
Bezwzględnym wskazaniem do rozszerzenia diagnostyki jest sytuacja, w której wzmożona utrata włosów przekracza okres trzech miesięcy, nie wykazuje tendencji spadkowej lub wręcz przybiera na sile. Konsultacja trychologiczna u dermatologa staje się koniecznością również wtedy, gdy zaobserwujemy widoczne prześwity na skórze głowy, poszerzenie linii przedziałka, uogólnioną utratę gęstości pasm lub ich wyraźne ścienienie i skrócenie w określonym obszarze. Szczególnej uwagi wymagają objawy towarzyszące, takie jak świąd, pieczenie, łuszczenie naskórka czy ogniska całkowitego wyłysienia. Symptomy te mogą bowiem wskazywać na rozwój łysienia androgenowego, plackowatego lub innych schorzeń dermatologicznych w obrębie skóry owłosionej np. łuszczycy.
Sezonowe osłabienie pasm można w znacznym stopniu ograniczyć, a przynajmniej zminimalizować jego negatywne konsekwencje. Skuteczna strategia terapeutyczna opiera się na trzech filarach: łagodnej pielęgnacji skóry głowy, optymalizacji odżywiania organizmu od wewnątrz oraz eliminacji błędów, które dodatkowo osłabiają strukturę włosa. Poniżej przedstawiamy procedury, które można wdrożyć natychmiast w warunkach domowych, by w dalszych sekcjach przejść do zaleceń dietetycznych czy celowanej suplementacji.
Walkę z sezonowym przerzedzeniem pasm należy rozpocząć od wyboru szamponów o łagodnym składzie (pozbawionych agresywnych detergentów). Preparaty myjące dobiera się ściśle do potrzeb skóry głowy. Częstotliwość mycia powinna być podyktowana indywidualnymi potrzebami skalpu, jednak sam proces należy przeprowadzać wyłącznie przy użyciu letniej wody. Bardzo ważnym elementem terapii są preparaty trychologiczne w formie wcierek - szczególnie te zawierające kofeinę, peptydy czy wyselekcjonowane ekstrakty roślinne. Ich zadaniem jest stymulacja mikrokrążenia, pobudzenie uśpionych mieszków włosowych oraz poprawa ich odżywienia. Warunkiem skuteczności takich produktów jest systematyczność: należy stosować je codziennie przez minimum kilka tygodni, ponieważ pierwsze mierzalne efekty pojawiają się dopiero po wydłużonym czasie, a nie po kilku dniach.
Mieszek włosowy wykazuje niezwykle wysokie zapotrzebowanie energetyczne i budulcowe, dlatego podstawowym elementem terapii przeciwdziałającej sezonowemu przerzedzeniu jest wsparcie organizmu od wewnątrz. Podstawę stanowi zbilansowany jadłospis bogaty w pełnowartościowe białko, żelazo, cynk, biotynę oraz niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3. Do produktów o najwyższej wartości odżywczej dla macierzy włosa należą chude gatunki mięs, jaja, tłuste ryby morskie, rośliny strączkowe, a także surowe orzechy i nasiona. Równolegle należy zadbać o prawidłowy poziom witaminy D3. Jej suplementacja powinna być jednak poprzedzona laboratoryjnym badaniem stężenia we krwi, co pozwoli lekarzowi lub trychologowi na precyzyjne dobranie dawki terapeutycznej. Choć preparaty witaminowo-mineralne nie zastąpią zróżnicowanej diety, w przypadku stwierdzonych niedoborów stanowią niezbędne przyspieszenie procesów regeneracyjnych cebulek.
Osobnym wyzwaniem diagnostycznym jest wzmożona utrata włosów w okresie jesiennym u mężczyzn. U panów sezonowe, telogenowe osłabienie pasm bardzo często nakłada się na pierwsze fazy łysienia androgenowego, które charakteryzuje się genetycznie uwarunkowaną miniaturyzacją mieszków w okolicy skroniowej oraz na szczycie głowy. Jeśli nadmierne przerzedzenie utrzymuje się powyżej 2-3 miesięcy, rekomenduje się konsultację dermatologiczną lub trychologiczną. Specjalistyczne leczenie u mężczyzn obejmuje najczęściej miejscową terapię preparatami z minoksydylem (w postaci płynów lub pianek), a w zaawansowanych przypadkach - farmakoterapię doustną wyłącznie z przepisu lekarza. Wczesne podjęcie kroków medycznych decyduje o skuteczności całej kuracji, ponieważ stymulacja mieszków włosowych przynosi najlepsze rezultaty, zanim ulegną one trwałemu zanikowi.
Skonsultuj swój problem z naszym dermatologiem - trychologiem
Liście żółkną, poranki pachną wilgocią, a ty znów budzisz się z zatkanym nosem i piaskiem pod powiek...
Podrażnienie skóry głowy to nie kwestia złego szamponu ani chwilowej niedyspozycji - to stan zapalny...
Połysk włosa to nie kwestia estetyki - to miara jego zdrowia. Kiedy łuski (kutykula - osłonka włosa)...
Rozdwajające się i łamiące włosy to częsta przyczyna konsultacji trychologicznych i dermatologicznyc...
Jeśli na skórze głowy zauważyłeś niepokojące zmiany, dokucza Ci uporczywy świąd lub pieczenie bez wy...
5 placówek w Warszawie
34 lekarzy specjalistów
Średnia 5 gwiazdek Znany Lekarz
Szybkie terminy